Postanowiłem je wypić jako setne, aby uczcić jego pamięć. Generalnie miało być spożyte jako około 70, ale wracając z kerfura rozerwała mi się reklamówka i właśnie to piwo mi się stukło. Przeżyłem nie lada szok, to pierwsze takie zdarzenie w moim życiu. Aby uczcić pamięć tego piwa spożyłem je jako setne. Koszt w kerfur 4,20zł. Butelkę 330ml. 4,6%. Piwko z Chile. Nie mogę powiedzieć, że jest złe. Powiem wręcz, że całkiem przyjemnie się je piło, jednakże... cena cholernie droga i butelka zaledwie 330ml... Bardziej oranżada niż piwo a poza tym nie na moją kieszeń.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz